poniedziałek, 12 maja 2014

'Księżniczka i książe' | Autorka: Ellie Verdas Pasquarelli

Zakochani często mówią do siebie książę lub księżniczka mimo , że naprawdę nimi nie są . Są tylko jednymi z miliardów ludzi żyjących na świecie . A może ktoś z was spotkał się ze sytuacją , że chłopak pochodzący z rodziny królewskiej zakochał się w normalnej dziewczynie ? Wiele osób uważa , że takie historie zdarzają się tylko w bajkach takich jak ,, Kopciuszek '' , lecz to nie prawda . Historia , o której wam niebawem opowiem zdarzyła się naprawdę . 
***
Ona jest księżniczką z własnej bajki . Pochodzi z ubogiej rodziny . Nigdy nie zaznała życia w luksusach  mimo , że bardzo by chciała . Jak była mała obiecała sobie , że będzie spełniać swoje marzenia . Niestety , nie ma możliwości . Od jutrzejszego dnia nie będzie już taka sama . Będzie służącą rodziny królewskiej . 


On ma wszystko czego zapragnie . Niczego mu nigdy nie brakowało . Zawsze ktoś mu służył dlatego nie jest przyzwyczajony do pracy . Jest egoistą . Nie liczy się dla niego dobro innych . Widzi tylko swój czubek nosa .
Może dlatego nigdy nie znalazł miłości ?
***
Dzień wstał dziś bardzo szybko , a razem z nim śliczna dziewczyna . Przetarła oczy i uśmiechnęła się sama do siebie . Zobaczyła za oknem przepiękną pogodę . Uwielbiała przyrodę . Kochała jak świeciło słońce , śpiewały ptaszki , wiał słabiutki wiaterek i kwitły kwiaty. Właśnie dziś jest pierwszy dzień lata .  Będzie to dzień szczególny dla Violetty Castillo . Zacznie nowy etap w swoim życiu . 
- Śniadanie ! - krzyczy doniosłym głosem jej ojciec . Szatynka wstaje z łóżka i udaje się do kuchni. Na stole znajduje się jajecznica . Siada na krześle przy stole i zaczyna dłubać widelcem posiłek . Nagle w pomieszczeniu zjawia się wściekły tata Vilu.

- Gówniaro co ty sobie myślisz ? Nie będziesz kraść mi pieniędzy ! - powiedział . 
- Tato ja tylko je pożyczyłam , przecież wyjeżdżam , a muszę się z czegoś utrzymać - powiedziała z uśmiechem na twarzy .
Mężczyzna nie wytrzymał . Już miał rzucić się na nią z pięściami , ale ktoś go powstrzymał .Była to jego żona , matka Violetty,
- Zostaw ją - powiedziała , a jeszcze bardzie wkurzony ojciec odszedł . Dziewczyna wtuliła się w swoją rodzicielkę .

 
- Dziękuje . - powiedziała .  
- Vilu musisz już jechać - odpowiedziała kobieta .
Szatynka przytaknęła głową i poszła do swojego pokoju . Tam wzięła walizki i udała się do taksówki . Na koniec jej dotychczasowej przygody uroniła jedną łezkę i pojechała do zamku .
***
Szatyn wstał dziś lewą nogą. On zawsze staję tą nogą . Czy ktoś wogule widział na jego twarzy uśmiech ? Otóż nie . Jest nazywany ,, samolubnym egoistą '' .
- Leon dziś przejeżdża nowa służąca . Bądź miły - powiedziała matka , która zjawiła się w jego komnacie .
- Postaram się - powiedział z grymasem na twarzy chłopak . 
- Uśmiech - powiedziała kobieta , po czym odeszła . Leon usiadł na sofie i wyją książkę . Nagle usłyszał pukanie . 
- Proszę ! - krzykną . 
- Siema stary - powiedział przyjaciel szatyna , Diego . 
- Hej - odpowiedział książę .
- Co się stało ? 
- Jakaś nowa służąca przyjedzie . Pewnie jakaś stara baba .
- Jesteś tego taki pewny ?
- Si . 
W tym momencie drzwi się otworzyły i próg pokoju przekroczyli jego rodzice oraz szatynka o niesłychanej urodzie .
- To jest Violetta . Nasza nowa służąca - powiedział ojciec Leona.
- Dzień dobry - powiedziała cichutkim głosem Vilu . 
- Hej - odpowiedział szatyn i wydusił na swojej buzi sztuczny uśmiech . 
- Ooo... jak słodko - powiedziała matka , a chłopak posłał jej chłodne spojrzenie . 
- My już sobie pójdziemy - powiedzieli rodzice i sobie poszli. 
- Kicia czy możesz przynieść nam szklanki soku ? -  powiedział do niej niespodziewanie Leon .
- Oczywiście - odpowiedziała trochę przestraszona dziewczyna .
Myślała , że szatyn to miły chłopak , a po tym co jej przed chwilą powiedział uważa , że się myliła . Udała się do kuchni . Tam do szklanek wlała sok , po czym szklanki postawiła na tacę . Wróciła do komnaty Leona . Zapukała i usłyszała słowo ,, Proszę '' . Nacisnęła klamkę i ujrzała tam chłopaków , którzy na jej wejście ucichli .
- Oto to o co prosiłeś - powiedziała i podała każdemu z chłopaków napój. Nagle poczuła , że ktoś łapie ją za udo . Był to Diego .
- Emmm ... Możesz wsiąść tą rękę - powiedziała  dziewczyna . Chłopak nie spełnij jej prośby tylko posuwał swoją rękę coraz wyżej . Vilu wiedziała , że nie może nic zrobić , ponieważ będzie to groziło wyrzuceniem jej z pracy . W tym samym momencie Leon posłał mu chłodne spojrzenie .
- Przepraszam - powiedział chłopak i poszedł .
- Ja też już pójdę .  - powiedziała Vilu i poszła do swojego pokoju .  Pod żadnym pozorem nie można było go porównać do pokoju księcia . Szatynka usiadła na łóżku i wyjęła swój pamiętnik .
obrazDrogi pamiętniku !
Od kilku godzin nie jestem już tą samą Violettą .
Moje życie wywróciło się o 180 %
Zamieszkałam u rodziny królewskiej . 
Książę ku mojemu zaskoczeniu jest niemiły.
Do tego ma kolegę , który się do mnie dobierał .
Czemu ja muszę mieć zawsze pod górkę ?
Drzwi od pokoju dziewczyny się otworzyły i do pokoju weszła pewna brunetka . 
- Kto ty jesteś ? - spytała się szatynka .
- Pracuje tutaj , a ty ? - odpowiedziała pytanie Włoszka .
- Ja od dziś też tu pracuje - powiedziała z uśmiechem Vilu .
- Czyli będę miała pomoc .
- Najwidoczniej .
- Violetta ! - usłyszały wołanie dziewczyny , pobiegające z komnaty rodziców Leona . Szatynka udała się w wyznaczone miejsce . Szła przez długi korytarz . Nagle usłyszała dziwne odgłosy dobiegające z pokoju księcia. Postanowiła sprawdzić co się tam dzieje. Nacisnęła klamkę i zobaczyła go w jednoznacznej sytuacji z pewną blondynką .
- Przepraszam - powiedziała przestraszona i zamknęła drzwi . Nie wiadomo czemu , ale poczuła ukucie w sercu . Następnie udała się do komnaty króla i królowej .
***
Nowy dzień , nowe przygody , nowe sukcesy . Ten dzień nie rozpoczął się radośnie . Leon pokłócił się z rodzicami , Francesca rozbiła talerz , a pewna osoba sobie jeszcze słodko spała . 
Niespodziewanie zaczęła grać przepiękna muzyka , wraz z nią powieki Vilu zaczęły się otwierać.

Dziewczyna szybko wstała z łóżka i zaczęła tańczyć do tej piosenki . 
- Krok w prawo , potem w lewo - powtarzała sobie .
W tym momencie drzwi od pokoju się odtworzyły i wszedł książę.
- Musimy porozmawiać - powiedział .
- O czym ? - spytała się .
- O tym co wczoraj widziałaś .
- Nie ma tematu . Zapomnijmy o tym .
- Na pewno ?
- Tak . 
Chłopak wyszedł z pokoju dziewczyny . Violetta , zaś skuliła się i zaczęła myśleć o tym czy jej życie ma sens .
***
Miesiąc to bardzo dużo czasu . Wiele rzeczy może się zmienić . Nie koniecznie na lepsze . A co zmieniło się w życiu Violetty ? Można powiedzieć , że wszystko . Zaprzyjaźniła się z Diego , zakochała w Leonie , a Francesca stała się jej wrogiem . Dziś właśnie stoi przed lustrem ubrana w brzoskwiniową sukienkę . Wybiera się na ślub . Ślub Leona i Włoszki . Bardzo ją to boli , ale musi tam iść ze względu na pracę . 
- Gotowa ? - pyta się jej Diego .
- Tak - mówi ze smutkiem na twarzy. 
Następnie przyjaciele udają się do samochodu . Po kilku minutach są już pod Kościołem . Wchodzą do środka i zajmują odpowiednie miejsce . Niedługo potem rozpoczęła się ceremonia . Gdy Francesca zaczęła mówić słowa przysięgi Vilu wybiegła z kościoła . Udaje się do zamku . Tam wyjmuje żyletkę i już miała podciąć sobie żyły , ale ktoś ją powstrzymał . 
- Co robisz ? - spytał się dobrze znany jej głos. Ale ona nic nie odpowiedziała , tylko zsunęła się po ścianie i zaczęła płakać . 
- Po co tu przyszedłeś ?- spytała się tym razem ona . 
- Bo cię kocham - powiedział , po czym ją namiętnie pocałował . 
- A co z Francescą ?
- Nigdy jej nie kochałem , a ślub to był pomysł moich rodziców .
***
Każda bajka ma szczęśliwe zakończenie . Ta historia też skończyła się szczęśliwie. Violetta została księżniczką i żoną Leona . Razem mają 3 letnią córeczkę Elize . Dziewczynka odziedziczyła urodę po mamusi . W tym momencie Leon bawi się z córką , a Vilu oglądała swój pamiętnik . Jeden wpis przykuł jej uwagę . Może w go pamiętacie ?

1 komentarz:

  1. super!!! tylko te żyletki nie pasują. Nie wiem co autorka miała w głowie żeby to pisać.Bez sensu ze ożeniłby się z jedną pomocą domową a pózniej z drugą/Dziękuje za uwage autorke uwielbiam z całego seduszka poznałśmy się dzięki temu opowiadaniu

    OdpowiedzUsuń